NAJLEPSZE, NAJGORSZE URODZINY – pierwsza książeczka do samodzielnego czytania

Beza kończy dziś siedem lat. Bardzo marzy o tym, by dostać rower, ale czy to marzenie się spełni?

Mam dzisiaj dla Was recenzję świetnej książeczki dla dzieci Wydawnictwa Zakamarki zatytułowanej „Najlepsze, najgorsze urodziny”. To książeczka o jednym z najważniejszych dni w życiu człowieka, zwłaszcza małego – o dniu urodzin. To również książeczka o relacjach rodzinnych, o uczuciach i emocjach towarzyszących tej uroczystości, a także o dziecięcej przyjaźni.

www.przyjemnezpozytecznym.pl

Główni bohaterowie Beza i Zladko mieszkają na osiedlu Raj gdzie spotykają ich niecodzienne przygody. Wróćmy jednak do dnia urodzin Bezy.

www.przyjemnezpozytecznym.pl

Dziewczynka budzi się rano bardzo podekscytowana i nie może doczekać się gdy rodzice przyjdą do jej pokoju, by złożyć jej życzenia i przyniosą wymarzony, urodzinowy prezent. Beza marzy o rowerze. Wszystkie dzieci na jej osiedlu mają już rowery tylko ona go jeszcze nie ma…

W końcu Beza słyszy kroki bliskich, zakrywa się kołdrą i udaje, że śpi. Do pokoju wchodzą rodzice z tortem oraz dziadkowie z prezentami w małych pudełkach. Dziewczynka już wie, że nie jest to rower, ale udaje, że nie jest jej przykro. Razem z rodzicami i dziadkami idzie na balkon, na urodzinowe śniadanie. Podczas śniadanie tata przynosi kopertę zaadresowaną „do Bezy”. Jest w niej ważna wiadomość. Dziewczynka ją otwiera i czyta: „Idź do bramy Zladka”. Beza dziwi się, że już potrafi sama czytać. Zachwycają się też tym najbliżsi. Biegnie podekscytowana do przyjaciela, a tam czeka na nią… Zladko z czerwoną wstążką…

www.przyjemnezpozytecznym.pl

Chłopiec prosi, by Beza poszła za nią. Wstążka jest długa i ciągnie się bez końca. Beza idzie przez osiedle, mija drzewa, ławki w parku i plac zabaw. W końcu dociera pod swój dom i znajduje tam wielką kokardę przywiązaną do czerwonego roweru. Jest bardzo szczęśliwa. Jednak dostała swój wymarzony rower. Wsiada na niego i jedzie do przyjaciela. Znów zaskakuje najbliższych, bo okazuje się, że choć to jej pierwszy rower Beza potrafi na nim już jeździć.

www.przyjemnezpozytecznym.pl

Dzieci jeżdżą po okolicy i zwiedzają rożne miejsca. W końcu Zladko proponuje Bezie wycieczkę do jego babci. Droga jest długa i Beza czuje się coraz mocniej zmęczona. Nagle wpada w poślizg rozbijając kolano i łokieć. Boli ją to bardzo. Rower też ucierpiał i ma kilka zadrapań. Beza jest wściekła na przyjaciela, obraża się na niego, zabiera rower i nakazuje by nie przychodził na jej urodzinowe przyjęcie. Z obdartą nogą rusza w dalszą drogę. Docierają w końcu do domu babci Zladka. Babcia opatruje Bezie rany i zakleja je plastrem. Noga i łokieć powoli przestają dziewczynkę boleć, a ona przypomina sobie o przykrych słowach, które powiedziała swojemu najlepszemu przyjacielowi. Ma wyrzuty sumienia i wie, że musi go przeprosić, ale czy Zladko przyjmie przeprosiny? A jeśli naprawdę nie przyjdzie na jej przyjęcie urodzinowe? Jeśli jego nie będzie, to ona nie chce przyjęcia…

www.przyjemnezpozytecznym.pl

W końcu Beza zdobywa się na przeprosiny. Chłopiec je przyjmuje i razem wracają na urodzinowe przyjęcie dziewczynki.

Ta Pięknie ilustrowana książeczka w prosty sposób przemyca rożne relacje rodzinne, dziecięce emocje związane z ważnym dniem jakim jest dzień urodzin. Opowiada też o przyjaźni dziecięcej, o tym jak kapryśne potrafią być Maluchy, również o tym jak szybko zapominają o złych rzeczach i nie czują urazy.
Książeczka „Najlepsze, najgorsze urodziny” zachęca do samodzielnego czytania. Na każdej stronie jest niewiele tekstu napisanego dużą, czytelną czcionką. Resztę stanowią piękne ilustrację obrazujące treść. Serdecznie polecam ją jako jedną z pierwszych książeczek dla dziewczynki.

(Wszystkie zdjęcia w tym artykule to ilustracje z recenzowanej książeczki).

www.przyjemnezpozytecznym.pl

www.przyjemnezpozytecznym.pl

www.przyjemnezpozytecznym.pl

www.przyjemnezpozytecznym.pl

34 comments

  1. Iwona says:

    Fajna okładka i treść też. Dzieckiem nie jestem, ale nawet mnie zaciekawiła ta historia. Z pewnością dzieciom też się spodoba

  2. Maciej Wojtas says:

    Bardzo fajny pomysł na tzw. pierwszy punkt zwrotny (scena z wstążką). Mnie zaskoczyła, więc dzieciaki tym bardziej powinny poczuć się usatysfakcjonowane 😉

  3. Ania says:

    Ja fajnie, że jest książka, w której dziecko dostaje na urodziny po prostu rower, a nie tablet, elektryczny samochód czy latający odrzutowiec 😀 Takie książki nieco wspierają zdrowe nawyki aktywności fizycznej.

Dodaj komentarz