o mnie

Żona i matka – zawsze w biegu.

Kiedyś chciałam być tancerką, potem celnikiem, a los pchnął mnie do bycia pielęgniarką. Nie, nie żałuję, że tak się stało. Do południa kieruje oddziałem, a po południu biegam z dzieciakami w żłobku. Wieczory i weekendy są dla męża W i naszego wyczekanego i ukochanego, (choć bardzo krnąbrnego) synka D. To oni są najwspanialszym dopełnieniem mojego życia. W wolnych chwilach bloguję.

A wiecie po co? Po to żeby spisać nasze pomysły na życie, żeby D. miał pamiątkę, żeby matka nie szukała w stercie kartek wymyślonych czy gdzieś znalezionych przepisów. Żebym mogła podzielić się nie tylko z Wami, ale i z moimi bliskimi tym, co mnie otacza i czym żyje, bo mieszkamy wszyscy daleko od siebie. Początkowo bloga mieliśmy pisać razem z W, nie chce mu się chyba na razie, ale może kiedyś… Choć nie, jest częścią tego bloga bo większość zdjęć to jego dzieło 🙂

Zapraszam Was do naszego świata!!!

image

Dodaj komentarz