IWOSTIN HYDRO SENSITIA – idealny krem dla zabieganej mamy

Mój każdy dzień rozpoczyna się kilka minut po godzinie piątej. Z wyjątkiem weekendów oczywiście. Wtedy, jeśli tylko mogę, oddaje się błogiemu lenistwu. Jedną z pierwszych rzeczy, którą robię każdego dnia tuż po przebudzeniu jest nałożenie kremu na twarz i szyję. To taki rytuał, który ma w tych miejscach chronić i pielęgnować skórę przez cały dzień. Nie czarujmy się 🙂 czterdziestka tuż, tuż 🙂
Poproszono mnie o test kremu o cudownych właściwościach pielęgnujących i nawilżających, który idealnie nadaje się dla zabieganych mam, pragnących jednym kremem zapewnić skórze twarzy i dekoltu odpowiednią pielęgnację. Ten krem to Iwostin Hydro Sensitia.

przyjemnezpozytecznym.pl
Z marką Iwostin zaprzyjaźniłam się kilka lat temu, gdy po chemioterapii mój organizm zaczął wyrzucać na zewnątrz całą truciznę. Miałam 28 lat i twarz pełną pryszczy. Mój mąż pieszczotliwie mówił wtedy do mnie: „mam żonę nastolatkę”, a mnie aż w środku skręcało 🙂 Po przetestowaniu kilkunastu kremów, po wielu wizytach u dermatologa, badaniu histopatologicznym krostek i w końcu wykonaniu testów skórnych okazało się, że jestem uczulona na trójetanoloaminę. Na bok poszły wszystkie perfumowane, za to pięknie pachnące, płyny i proszki do prania, a także kosmetyki z tą substancją. Zaprzyjaźniłam się z emolientami, z proszkami i płynami dla dzieci oraz nowym kremem do twarzy, ale zanim go znalazłam przetestowałam ich kilkanaście – bez skutku. Któregoś dnia w akcie desperacji poszłam do apteki i poprosiłam o próbki wszystkich kremów, jakie tylko mieli. Wśród tych próbek znalazł się krem półtłusty Iwostin Sensitia. Jedyny, po którym krostki zaczęły się goić i znikać. Zaprzyjaźniliśmy się na wiele lat. Gdy ktoś mi opowiadał o innych cudownych kremach przytakiwałam i nawet nie próbowałam cokolwiek zmieniać. Przez wiele lat bałam się eksperymentować i testować na twarzy coś innego. Gdy zaproponowano mi test kremu Iwostin Hydro Sensitia po prawie 10 latach – tak, tak 🙂 Postanowiłam się złamać i wypróbować coś nowego. Tylko dlatego, ze krem jest tej samej marki. Czy się zawiodłam na nim? Absolutnie nie. Krem świetnie nawilża skórę twarzy i dekoltu. Zmniejsza problemy skórne i wyrównuje koloryt skóry. Krem tworzy barierę ochronną, na twarzy zostaje tak jakby filtr ochronny, który zwłaszcza rano, tuż po przebudzeniu, czuć na skórze. Po jego zastosowaniu na mojej twarzy nie pojawił się żaden nieproszony gość, więc test jest na plus 🙂 Konsystencja kremu jest bardzo lekka, a krem sam w sobie jest bardzo wydajny. Zamontowana pompka dozuje odpowiednią ilość na całą twarz i dekolt.

przyjemnezpozytecznym.pl

Według producenta krem Iwostin Hydro Sensitia przeznaczony jest do skóry odwodnionej, suchej i wrażliwej. Jakie ma jeszcze działanie:

  • łagodzi podrażnienia skóry i ją pielęgnuje,
  • intensywnie nawilża i tworzy barierę ochronną,
  • dzięki doskonałej kompozycji składników aktywnych wykazuje pogłębione i wydłużone działanie,
  • redukuje problemy skóry i na długo utrzymuje efekty kuracji pielęgnacyjnej,
  • zawarty w kremie Aqualn+, 3 rodzaje cząsteczek hialuronianu wnikają w naskórek tworząc na jego powierzchni „molekularną gąbkę” zapewniając natychmiastowy efekt nawilżenia,
  • za sprawą magicznego składnika o nazwie Facugel, który ma zdolność wiązania wody tworzy ochronny filtr, który wzmacnia i przedłuża odczucie nawilżenia, o którym już wyżej pisałam oraz wspiera naturalną odnowę naskórka,
  • PleraSAN wzmacnia dermoodporność, co sprawia, że skóra jest bardziej odporna na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych. Ma to ogromne znaczenie w przypadku stresowych sytuacji. A stres zabieganym mamom towarzyszy tak naprawdę każdego dnia :),
  • krem Iwostin Hydro Sensitia powoduje wzrost poziomu nawilżenia nawet o 45% już po pierwszej aplikacji i na długo utrzymuje nawilżenie na optymalnym poziomie – nawet do 24 godzin,
  • chroni przed przeznaskórkową utratą wody.
  •  tworzy również na skórze lipidową tarczę ochronną, która redukuje widoczność zaczerwienień, koi i łagodzi podrażnienia.

przyjemnezpozytecznym.pl

Wszystkie właściwości kremu, o których zapewnia producent  zostały potwierdzone klinicznie i ja również potwierdzam, a ponieważ dziś rano pompka odmówiła posłuszeństwa oznacza to jedno 🙂 Pora pobiec do apteki po nowe opakowanie, bo to testowe właśnie się skończyło 🙂

przyjemnezpozytecznym.pl

 

14 comments

  1. shidless says:

    To chyba duże uczucie triumfu, gdy w końcu trafiasz na coś, co działa naprawdę tak, jak tego oczekujesz. A substancja, która Cię uczula chyba jest dość trudna do wykrycia?
    Szkoda, że producent na stronie nie podaje składu, a na to liczyłam 🙁
    Mój kremowy hit to Frei Haut i na razie też się go trzymam 🙂

Pozostaw odpowiedź Nie-codzienna blog Anuluj pisanie odpowiedzi